środa, 25 sierpnia 2010

Nostradamus

A. przygotowuje zapytanie dla hotelu jeżeli chodzi o organizację imprezy, ale potrzebuje ostatecznej listy gości, którą sporządza J.
A. do J. - Słuchaj J.! zaraz do mnie zadzwonią z hotelu
Ja: - A ty co? Prorok jakiś?
I znowu wychodzi na to, że nie mogę usiedzieć z zamkniętą gębą :(

niedziela, 22 sierpnia 2010

Po powrocie

I tak minęły jak z bicza strzelił pierwsze trzy tygodnie w pracy.
Z dobrych niusów - menago już nie jest moim menago (automatycznie mniej mi działa na nerwy). Teraz cwaniakuje przed innymi. Ostatnio zabłysnęła złotą myślą, że "gardzi biedą". Kiedy powiedziałam, że idę zobaczyć czy są jakieś fajne ciuchy w Orsay'u to popatrzyła na mnie z niesmakiem dodając, że "ona tam nie chodzi". No i dobrze - przynajmniej się nie spotkamy.
Ze złych wiadomości - wszyscy mnie denerwują. Duża część pracowników działu wznosi się na wyżyny w dupolizostwie. Komplementują dyrektorkę działu jaką to ma świetną sukienkę i że w ogóle jest zajebiście trendi itd. A wszystko to na poziomie trzynastolatków. Oprócz tego nieustannie trwa nieoficjalny konkurs pt. Kto zgrywa najbardziej wyluzowanego. Panny prześcigają się w opowieściach ile to towarów wyrwaly w sobotę na klabingu - a ja patrząc na nie myślę sobie wtedy: nie widziała dupa słońca!

środa, 4 sierpnia 2010

Lepsze hity czy psychole?

Włączam Ci ja ostatnio telewizję z mocnym postanowieniem oglądania czegoś innego, niż wycieczki z zakładu psychiatrycznego, które koczują pod pałacem namiestnikowskim i trafiam na super/hiper wypasiony koncert KITY NA CZUCIE czy KIŁA MUZYKI (łotewer - żeby nie reklamować). Wychodzi trzech prowadzących, którzy mają za zadanie koniecznie dobrze się bawić. Widać, że się towarzycho męczy, ale najważniejsze to skupić się na zadaniu - czyli dobrze się bawić z wymuszonym uśmiechem na facjacie. Wychodzi zatem na scenę trzech pajaców (a dokładniej dwie pajacowe i jeden pajac) i po pierwsze, zaczynają jakieś tańce paralityków do muzyki, która przypomina dźwięki z tartaku połączone z wałem korbowym, po drugie wykrzykują do tłumu dobrze się bawicie? A skąd niby ci biedni ludzie mogą wiedzieć, toż przecież impreza się właśnie zaczęła. Potem jest juz tylko gorzej, koncert każdego z wykonawców jest męczący dla ucha i dla oka. Z ciekawości oglądam chwilę dłużej i co słyszę - Ci biedni prezenterzy myślą, że mają wyłączone mikrofony i wydzierają się do nich z całych sił, że aż sapią.
Z tego wszystkiego to i ja się zmęczyłam i muszę przełączyć na psycholi pod pałacem. 

środa, 21 lipca 2010

Znowu o tym jak nas robią w ch...

Przeglądając portal Wirtualne Media natknęłam się na taką ofertę 'pracy': płatny warsztat dziennikarskiej szkoły TVN24.
Oto co proponują:
- 4 tygodniowy warsztat dziennikarstwa informacyjnego
- w każdym tygodniu 5 dni nauki (włączając weekendy)
- liczba godzin min. 200 h/m-c
- terminy: sierpień/październik 2010
- cena: 3.000,- PLN

Drogi zarządzie TVN, czy wy przypadkiem już nie wykraczacie poza ludzką bezczelność? Uważam, że lekkim przegięciem jest wykorzystywanie stażystów do wszystkiego nie płacąc im ani grosza. Przecież taka praca też zasługuje na jakieś gratyfikacje, ale wymagać jeszcze płacenia za 'kurs' więcej niż za semestr na Uniwerystecie Warszawskim to chyba już przesada, nieprawdaż? Ludzie przyjdą, bo ich mamicie 'Dla najlepszych możliwość zatrudnienia!'. Ale powiedzmy sobie szczerze, że ostatnio idziecie w taniochę. Zamiast wysłać dziennikarzy na miejsce zdarzenia to tylko apelujecie do ludzi, żeby przysyłali wam zdjęcia i maile na platformę KONTAKT. Zaniast kupić od TVP skróty meczów pokazujecie zdjecia. Jakbym chciała pooglądać zdjecia, to bym sobie kupiła Przegląd Sportowy.
Oj wieje tandetą.
Oto co proponuję, żeby można było jeszcze bardziej oszczędzić:
1. Zamiast kupować "dr Housa" ogłoście konkurs na najlepszego sobowtóra. Zwycięzca będzie mógł ZA DARMO wystąpić w pierwszym sezonie. :)
2. Zamiast programu interwencyjnego "UWAGA" zaproponujcie widzom plebiscyt na reality show "Życie Twojego sąsiada". Autor najlepszego filmu znajdzie swoje nazwisko w napisach końcowych!! Oczywiście tym razem nie będzie musiał za nic płacić. Dobrotliwa telewizja zaoferuje mu to bezpłatnie...

Oczywiście jeżeli będziecie chcieli skorzystać z moich pomysłów,  to uprzedzam - za darmo ich nie oddam!

wtorek, 20 lipca 2010

O tym jak nas wszyscy robią w ch...

Ogłoszono wczoraj, ze Telewizja Polska po kilku latach strat po raz pierwszy zanotowała zysk. Wprawdzie to dopiero sześć miesięcy tego dobrobytu, ale warto w tej sprawie zwołać konferencję prasową, podczas której prezes się puszył i cieszył, że takie kokosy publiczna tiwi zgarnia. Informacja ta była jedną z głównych w 'Panoramie'. Niestety nie pochwalił się jak to się stało, że los biednej instytucji tak się odmienił.

Ale skoro on nie chce tego wyjawić, to zrobię to ja! Otóż oglądam sobie dziś dwójkę, gdzie gościem programu jest Krystyna Janda. To jest taka formuła, że codziennie w studiu jest inna gwiazda, a prowadzący prowadzi wywiad 'na kolanach', ale mniejsza o to, jaka jest jakość pytań zadawanych przez prowadzących (bo oni się zmieniają), nagle w połowie rozmowy pani prezenterka urywa rozmowę i odwraca się od gościa mówiąc do mnie 'A czy ty masz jakieś pytanie do naszego gościa? A może chcesz go pozdrowić? A może w ogóle chcesz kogokolwiek pozdrowić? Wyślij sms-a na numer..., a twoja wiadomość pokaże się na dole ekranu.'
Następnie leci zajawka innego konkursu sms-owego, a może i tego samego tyle, że tu mówią o nagrodach. Potem rozmowa jest dalej kontynuowana jakby nigdy nic. Na miejscu takiego gościa poczułabym się trochę głupio. Zdaję sobie sprawę, że to jest montowane, ale wygląda idiotycznie. Ważne, że ludziska wysyłają sms-y i kasa do wielkiej skarbony leci.

Konkursy sms-owe TVP to jest w ogóle wielkie naciągactwo, które powinno być karalne. Zobaczyłam w telewizji reklamę 'Wyślij JEDEN sms, a będziesz mógł wygrać VOLVO S40'. Myślę sobie - A co mi tam. Wyślę! Może się uda!
Sekundę po wysłaniu wiadomości dostaję info zwrotne:
'Gratulacje grasz o samochód',
po dwóch sekundach. 'Wyślij sms-a zwrotnego, aby 40-krotnie zwiekszyć swoje szanse'.
Robię eksperyment i wysyłam. Ciekawe czy mi znowu coś przyślą. Nie myliłam się.
Za następne dwie sekundy 'Chesz wygrać ubezpieczenie samochodu?' Wyślij sms o treści "Ubezpieczenie"'
Tym razem nic nie wysyłam.
A po 30 minutach 'Pamiętaj, że możesz ubezpieczyć samochód za darmo' (hehehe, a sms-y to co? za darmo?).
A wieczorem siedzę sobie ze znajomymi, dzwoni telefon, odbieram i.... nie zgadniecie kto to?
'Tu Telewizja Polska, nie zwiększyłeś jeszcze swoich szans na wygraną. Konkurs trwa jeszcze tylko godzinę. Wyślij szybko sms o treści OSTATNIA CHWILA. Za chwilę otrzymasz sms-a, wystarczy wysłać tylko wiadomość zwrotną'. 
Wychodzi na to, że przez dwa głupie sms-y nigdy się od nich nie uwolnię.

W drugiej części 'o tym jak nas robią w ch...' opowiem o pewnym prywatnym nadawcy, co to wykorzystuje swoich widzów, do robienia programów.

piątek, 9 lipca 2010

Wkrótce świeże wiadomości

... i doniesienia z frontu pracowego. Za niecały miesiąc wracam do kieratu. Wprawdzie na 6 godzin dziennie, ale i tak może być ciekawie! Już się nie moge doczekać, aż będzie o czym pisać - a dla Was szanowni czytelnicy czytać. Bo sami musicie przyznać, że ostatnio wiało nudą :D

piątek, 2 lipca 2010

Apel do narodu

Zobaczyłam dziesiejsze sondaże i się mocno przestraszyłam!

Apeluję zatem do narodu, aby nie wybierali po raz kolejny człowieka z chorymi ambicjami, tego który deklaruje głęboką wiarę, ale szczerze nienawidzi bliźniego.
Ja juz nie mówię, żeby głosować za jego oponentem, ja po prostu apeluję, żeby głosować przeciwko Kaczyńskiemu.